Życzenia

 

Dłoni wyciągniętej

niech nikt nie odtrąca

 

Weź wigilijny list

przełam milczenie

 

Jeżeli błądzisz wśród słów

biel ci wskaże drogę

 

i odciśnięty

ślad nadziei

Pytanie 1

 

Czy jesteście

pewni, że wiecie

dlaczego Oni

zjedli jabłko

 

może chcieli czuć

jak nasiona sekund

nie pękają

bezpotomnie

Pytanie 2

 

Czy jesteście

pewni, że to było jabłko

a nie etrog

zwany owocem pożądania

choć skórę ma

niezbyt gładką

a w Edenie

strząśnięto go

nie w czas

w niewczas

 

Taung

 

na czaszce

z Taung

wyryty jest ból

sprzed dwóch

milionów lat

 

ja żegnam

się z tobą

bezboleśnie

kolejny rok

przykrywając

foliową  powieką

albumu

Głowa Piłata

winne są też róże

 

ciężki obłok ich zapachu

opadał na Poncjusza Piłata

a wtedy

ból przecinał

jego głowę

na pół

 

nie jest jasne

która półkula

tętniła rytmem

nie do zniesienia

 

cóż za różnica

gdzie

zapadła decyzja

 

o wydaniu

dobra

złu

Początek

 

To było tamtej zimy

gdy śnieg miał smak

przejrzałej białej morwy

 

Ubiegłej wiosny

kiedy gawrony

długo nie chciały odlecieć

a spiętrzona kra

zagrażała mostom

 

Latem przy oszałamiającym

akompaniamencie świerszczy

w cieniu

ociekających miodem lip

 

a może jesienią

Na przełomie

Barw

Niebo

 

Może nie ma już

Alfy Centauri

 

Trudno znieść

te miriady

spojrzeń przeszłości

 

Bezradność słów

przebija jak kalka

wiersz niedokończony

Nocą

Historia III

 

a jednak

wyważyli drzwi

wybili okna

 

nic już nie

uchroni Cię

od kosmicznego

                   przeciągu

 

nawet dach

wciąż się oddala

 

jesteś chory

naciągnij kołdrę nieba

                 na uszy