14.08.2004

 

 

"Jak powinno być w niebie"

CZ. Miłosz

 

 

W sobotę

wczesnym popołudniem

w porze

nieodpowiedniej

dla czytania wierszy

mocny głos poety zabrzmiał z telewizyjnego ekranu

 

 

JEGO słowa

wysypywały się

jak ziarna

z dojrzałych kłosów

które lubił

brać w dłonie

tak podobny do poety

mój dziadek

 

 

Odchodzą ostatni

z ICH pokolenia

Dęby co umierając

zabierają wiatr z sobą

 

i dlatego zrobiło

się tak cicho

powietrze znieruchomiało

 

Czy tam jest

tak jak być powinno

w tym niebie